KREATYWNIK - o kreatywnych sposobach na dziecko oraz o wszystkim co z dzieckiem związane

KREATYWNIE

Angielski z Małą Mrówką

Jakiś czas temu wspominałam Wam o językowym przedsięwzięciu, w którym zamierzaliśmy wziąć udział. Dziś uchylam rąbka tajemnicy, ba właściwie to zdradzam i pokazuję dużo więcej...

 http://englishwithlittleant.files.wordpress.com/2014/01/i-teach.jpg?w=252&h=243

Sprawczynią całego, niezwykle pozytywnego zresztą, zamieszania, o którym dziś będzie mowa jest autorka bloga English with little ant (Angielski z Małą Mrówką). Ten choć powstał nie tak dawno, od razu wpadł mi w oko, a to dlatego, że wcześniej nie obce były mi kreatywne poczynania duetu Małej Mrówki i jej mamy. Lubię zaglądać w kreatywne, motywujące do działania miejsca, a wspomniany blog właśnie do takich należy.

Celem projektu, bo niewątpliwie taką rangę blogowi nadać można, jest zachęcenie mam do domowego nauczania języka angielskiego. Jeśli więc i Ty chciałabyś uczyć swoją pociechę angielskiego koniecznie do Kasi - autorki bloga - zajrzyj.

 

Tymczasem spójrz jak my poradziliśmy sobie realizując założenia jednej z wybranych lekcji projektu. Temat, który wybrałam biorąc pod uwagę anatomiczne zainteresowania moich szkrabów koncentruje się wokół części twarzy oraz słów EYES, NOSE, MOUTH.

Przygotowując się do zajęć (powinnam raczej napisać zabawy), wydrukowałam dostępne na blogu flashcards prezentujące części twarzy, przygotowałam również pozostałe pomoce, które podczas działań mogły się nam przydać (kartki, ołówki, kredki, plastelinę, książki, ruchome oczka), na końcu zaś zaprosiłam dzieciaki (sztuk dwie, lat 4) do działania.

 

Zaczęliśmy od przeglądania książek i ich ilustracji, w których to wskazywałam na poszczególne części ciała (oczy, nos, usta) jednocześnie powtarzając:

- These are the eyes.

-  This is the nose.

- This is the mouth.

Dzieciaki szybko załapały o czym mowa, wskazując na odpowiednie części twarzy (na ilustracjach) powtarzały za mną ich angielskie nazwy.

https://lh3.googleusercontent.com/-dd7o9Q34kwU/Uya59SaviTI/AAAAAAAAauI/AWF6vLJk8qY/s600/DSC_0300.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-pD9Bqzfe3-M/Uya5-3FnzVI/AAAAAAAAauQ/inT6URmM-Dc/s600/DSC_0302.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-_Ur1RXi5LAc/Uya5_6ekm0I/AAAAAAAAaug/J2fb_Xj88xo/s600/DSC_0306.JPG

Przyjrzeliśmy się również przygotowanej karcie, na której to także wskazywaliśmy oczy, nos i usta. Tym razem dużo pewniej wypowiadając:

- These are the eyes.

-  This is the nose.

- This is the mouth.

https://lh6.googleusercontent.com/-AUdCRB_ckA4/Uya6BrXduTI/AAAAAAAAau4/KX3muEI2tjs/s600/DSC_0311.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-56m2d_ABJos/Uya6CfLRDoI/AAAAAAAAavA/aytq8aXcEBY/s600/DSC_0313.JPG

Zgodnie z sugestiami autorki lekcji w następnej kolejności skupiliśmy się na wskazywaniu poszczególnych części twarzy na sobie, powtarzając przy tym:

- These are my/your eyes.

- This is my/your eye.

- This is my/your nose.

-  This is my/your mouth.

https://lh6.googleusercontent.com/-PD2AFsRIoTI/Uya6BNZXRaI/AAAAAAAAau0/mO4ACjbG47k/s600/DSC_0308.JPG

Narysowałam przed dziećmi twarz - właściwie to jej szkic odpowiednio nazywając poszczególne części twarzy, w danej chwili malowane.

Dzieciaki chętnie powtarzały: "eyes, nose, mouth"

https://lh4.googleusercontent.com/-NLJhbjejWj8/Uya6C5Z242I/AAAAAAAAavM/exdq2a6crSk/s600/DSC_0314.JPG

Następnie wyśpiewywaliśmy nazwy poszczególnych części twarzy. W sumie to przyszło nam to dosyć łatwo, gdyż kontakt z językiem angielskim już mieliśmy i kojarzyliśmy poniższą piosenkę:

źródło: youtube.com

W rytm skocznej muzyki śpiewaliśmy zatem: my eyes, my nose, my mouth...

Wręczyłam dzieciakom kartki, na których delikatnym obrysem była już zaznaczona twarz ludzka, następnie poprosiłam szkraby:  Let’s draw … i tu kolejno wymieniałam co namalować mają: eyes, nose, mouth...

https://lh3.googleusercontent.com/-tWWnKQ_p9Bk/Uya6FDPInKI/AAAAAAAAavk/jloNZqU0iBY/s600/DSC_0321.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-aygLQvki4Cw/Uya6FswGJsI/AAAAAAAAavo/9XsnqItIygA/s600/DSC_0323.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-Zod_0tX5QDk/Uya6HEaB2EI/AAAAAAAAav8/2UtRgFaisyE/s600/DSC_0326.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-d61zL7O0iBI/Uya6H-EOAQI/AAAAAAAAawE/WKRux7uon2A/s600/DSC_0327.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-4ceOao0siYs/Uya6I4onPfI/AAAAAAAAawU/T30Rr5adwFs/s600/DSC_0329.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-ehAF6DUNm8k/Uya6JwRVWFI/AAAAAAAAawk/B4JOPFdk-jI/s600/DSC_0331.JPG

Szkrabom ogromną radość sprawiają ostatnimi czasy zabawy masami plastycznymi (używanie tych jest wskazane ze względu na prowadzenie domowej terapii ręki syna), dlatego też w tym miejscu pozwoliliśmy sobie na maleńkie odstępstwo od proponowanej lekcji i po namalowaniu twarzy zamiast pokolorować ją kredkami, wypełniliśmy kształt oczy, nosa i ust plasteliną właśnie.

 https://lh6.googleusercontent.com/-iz3yozCdh04/Uya6L5rcefI/AAAAAAAAaw8/ZDWrKBiNCJU/s600/DSC_0335.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-WKK42XGlrzQ/Uya6MSIRBqI/AAAAAAAAaxA/1X2D6RhEKow/s600/DSC_0336.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-mzW8LTMbLjM/Uya6M3qysJI/AAAAAAAAaxM/WiVyxU7JX9I/s600/DSC_0338.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-m8ywU82PDwI/Uya6NkbEnHI/AAAAAAAAaxQ/WERl-izQSOo/s600/DSC_0339.JPG

Po pewnym czasie od zakończenia zabaw postanowiliśmy powtórzyć, a jednocześnie utrwalić poznane słowa. Pokazywałam na ilustracji książki poszczególne części twarzy i prosiłam, by dzieciaki odpowiednio je nazwali. Pytając dzieci używałam zwrotu: What is it?

Na sam koniec wzorując się na zabawie z bloga autorki lekcji przyprawiliśmy książkowym bohaterom sztuczne - ruchome oczy. Dokładając oczy do twarzy książkowych postaci powtarzaliśmy: Look at these eyes!

https://lh6.googleusercontent.com/-mGg1-GvLwaA/Uya6O6tgfZI/AAAAAAAAaxk/ts3QD0J5tHQ/s600/DSC_0343.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-XO_qvVHhzYg/Uya6PT3MVzI/AAAAAAAAaxo/Z9Kbp-RCC9k/s600/DSC_0345.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-B-pFqbKPrI4/Uya6Qj2Vx9I/AAAAAAAAax4/bZrLHhD-Yp8/s600/DSC_0349.JPG

Na naszą nauko - zabawę poświęciliśmy dobre pół godziny. Dzieciakom zabawa podobała się, nie zdążyły się znudzić, do tego było to coś innego niż codzienne aktywności, więc z zainteresowaniem śledzili każde następne, językowe wyzwanie.

Moje 4- latki są niezwykle ciekawymi dzieciakami, dlatego gdy podłapali słowa "eyes, nose, mouth" zaczęli dopytywać o policzki, uszy, podbródek oraz ząb.

I choć te nie były przedmiotem naszej lekcji - nie sposób nie było dzieciakom zabronić poznania dodatkowych słów (cheeks, ears, chin oraz tooth/ teeth).

Tym oto sposobem po około 30 minutach zabawy bogatsi jesteśmy o nową wiedzę.

 

Dziękujemy English with Little Ant za niezwykłą, językową przygodę, a Was serdecznie zapraszamy w "ich progi".

ang.JPG

O NAS:

 

MAMA: Pedagog, nauczyciel, terapeuta szkolny, nauczycielka przedszkola. Na co dzień zaś pomysłowa mama, która wraz z dwójką szkrabów odkrywa magiczny świat kreatywnych prac.

 

TATA: Specjalista w branży oświetleniowej. Pasjonat paintball'a, wędkarstwa oraz motoryzacji (youngtime'rów zwłaszcza). Blogowe majsterki oraz świat eksperymentów to jego działka.

 

DZIECI: 7-letnie bliźnięta, które dzielnie towarzyszą rodzicom w twórczej podróży. Ta jest dla nich doskonałą zabawą, sposobem na spędzanie wspólnie czasu oraz formą terapii dla jednego ze szkrabów, u którego zdiagnozowano MPD.

 

 

WSPÓŁPRACA:

 

Jeśli masz pomysł na współpracę z Kreatywnikiem bądź masz pytanie dotyczące bloga, czy jakikolwiek inny powód, by się z nami skontaktować,

napisz proszę:

 kreatywniezdziecmi@gmail.com

 

Chcesz poznać marki, które do tej pory z nami współpracowały KLIKNIJ

 

 

 

 

 TU JESTEŚMY:

 

zBLOGowani.pl

 

POLECAMY: