KREATYWNIK - o kreatywnych sposobach na dziecko oraz o wszystkim co z dzieckiem związane

TESTY

Rodzinny wieczór gier czyli o tym, co dzięki planszówkom przemycamy

Mikołaj okazał się niezwykle hojny tego roku. Poza drobnymi, słodkimi upominkami, którymi obdarza nas co rok, w tym za sprawą KLUBU MAM EKSPERTEK oraz portalu Zabawkowicz.pl w nasze ręce w okresie mikołajkowym trafiły trzy - jak się okazało kilka dni później - dosyć niezwykłe gry.

Obowiązki zawodowe, codzienne zabieganie i kilka innych spraw, które skutecznie skupiały na sobie moją uwagę przez ostatnich kilka dni odwlekły czas, jaki razem z pociechami miałam poświęcić na poznawanie nowości. Gry leżały i czekały na odpowiedni moment. Dziś, wiedząc jak wielką atrakcją się okazały - z ręką na sercu  - mogę powiedzieć: "A szkoda!".

Nim sięgnęłam po gry z serii Fun for everyone zajrzałam do źródła, gdzie dowiedziałam się, że produkty Fun for everyone pomagają dziecku odkrywać świat wszystkimi zmysłami, rozwijają spostrzegawczość, koncentrację, orientację przestrzenną, słownictwo, a przede wszystkim pobudzają wyobraźnię. Dzięki specjalnej warstwie sensorycznej oraz niezwykłej grafice produkty te rozwijają percepcję dotykową oraz wzrokową. Dźwiękowe zabawy wraz z rymowankami i zgadywankami doskonale stymulują rozwój zmysłu słuchu. Fun for every to nie tylko zabawa, ale również edukacja. Gry ze wspomnianej serii pomagają dziecku odkryć świat na wiele sposobów. Seria wzbogaca jednocześnie ich słownictwo i pobudza dziecięcą wyobraźnię. Seria posiada jeszcze jedną , niezwykle istotną, zaletę. Tym samym produktem mogą bawić się wszystkie maluchy. Fun for everyone łączy świat dzieci pełnosprawnych i niepełnosprawnych (zabawa w szyfrowanie ucząca dzieci alfabetu braila, filmy z instrukcją w języku migowym, a także scenariusze zabaw czytane przez lektora).

Brzmi ciekawie, prawda?

POZNAJ CYFRY. FUN FOR EVERYONE. TREFL to pierwsza z naszych mikołajkowych niespodzianek. To niesamowita gra planszowa, która młodemu graczowi (4+) z całą pewnością dostarczy wiele wrażeń. We wspomnianą grać można na wiele sposobów (wiele z nich podpowiada nam instrukcja dołączona do zestawu), nam jednak najbardziej do gustu przypadła wersja z wykorzystaniem planszy.

DSC_0082.JPG

DSC_0092.JPG

DSC_0095.JPGWe wspomnianej grze najbardziej zdumiewający okazał się fakt, że każdy jej element - włącznie z opakowaniem - został zaprojektowany tak, by przez gracza mógł zostać wykorzystany. Dla przykładu w jednej części pudełka montujemy planszę, drugą natomiast wykorzystujemy do turlania kostką.

Sama plansza gry również zasługuje na uwagę. Pionki poruszają się tu zarówno w przód, jak i w tył, po oczkach wytłoczonych w tekturze.

DSC_0087.JPG

DSC_0091.JPG

 DSC_0086.JPGDzięki przemieszczaniu się po oznaczonych polach zdobywamy żetony, które mają pomóc grę nam wygrać. Istotne jest również to, że plansza, jak i planszetki (kolorowe płytki z cyframi) oznaczone zostały odpowiednio sensorycznymi wzorami oraz alfabetem brail'a.

Grę wygrywa ten gracz, którego pionek pierwszy dotrze to mety i który jednocześnie uzbiera odpowiednią liczbę żetonów we wskazanych przez planszetki kolorach.

Zoo alfabet. FUN FOR EVERYONE. TREFL.

Zoo alfabet to niezwykłe puzzle, które naszym pociechom (a może i nam samym. Ja np. dziś odkryłam, że przepiórka po angielsku to quail) pomogą w nauce pierwszych wyrazów i alfabetu po angielsku. Klocki/puzzle łączyć można w różnych konfiguracjach. Każdy z nich pokryty jest sensoryczną powłoką (uwypuklone są poszczególne litery), zaś puzzle z kolejnymi literami również oznaczone alfabetem braila'a.

DSC_0108.JPG

DSC_0060.JPG

DSC_0062.JPG

DSC_0064.JPGJedną z wersji zabaw puzzlami jest próba ułożenia kolejnych kafelek alfabetu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by próbować łączyć ze sobą poszczególne litery tworząc proste słowa w języku obcym, czy też pobawić się po prostu w klasyfikowanie konkretnych zwierząt (wszystkie zwierzęta żyjące w wodzie, zwierzęta żyjące na farmie, itp.).

DSC_0069.JPG

DSC_0073.JPG

DSC_0074.JPG

DSC_0075.JPG

DSC_0076.JPGKafelki na odwrotnej stronie opisane są wierszykami (w języku polskim), czym dodatkowo możemy urozmaicić naszą zabawę.

DSC_0061.JPGDo urozmaicenia naszych zoologicznych zabaw planujemy skorzystać z kart zwierząt Montessori, jakie są w naszym posiadaniu, by piękne bajkowe grafiki (a przynajmniej znaczną ich część) móc odnieść do rzeczywistości.

Świat wokół nas. Gra edukacyjna to ostatnia z naszych mikołajkowych niespodzianek. To przestrzenna gra planszowa, w której graczom towarzyszy po każdym ruchu wykonywanie odpowiedniego zadania lub zmierzenie się z  zagadką/zadaniem umieszczonym na karcie zadań. Atrakcyjności zadaniom dodaje fakt, iż dziecko rozwiązuje przy pomocy załączonego do gry "magicznego ołówka".

DSC_0106.JPGDSC_0100.JPG

DSC_0101.JPG

DSC_0102.JPG

DSC_0103.JPGWczorajsze popołudniowo - wieczorne rozgrywki spodobały się nam tak bardzo, że już planujemy kolejne. Cieszy mnie to tym bardziej, że poza naprawdę sympatycznym spędzeniem czasu razem dzięki takim chwilom moje dzieciaki uczą się czegoś jeszcze...

Czego zapytacie?

Wydaje się być sprawą oczywistą, że gry planszowe uczą zasad współzawodnictwa. Gdy pokazują na czym polega tzw. "zdrowe" współzawodnictwo i jakim regułom powinno podlegać. Gry rozwijają również logiczne myślenie - wspierają analizę i syntezę, uczą jak odczytywać fakty, zmuszają też do główkowania i poszukiwania najlepszych rozwiązań. Uczą także przewidywać – kształtują w młodych ludziach umiejętność myślenia o kilka kroków w przód. Dzięki planszówkom dziecko uczy się planować swoje działania, postępować według ustalonego schematu oraz modyfikować go, w razie zaistniałej konieczności. Ówczesne gry planszowe, pełne bajkowych, kolorowych postaci ożywiają również dziecięcą wyobraźnię. Gry uczą samodzielności i jednocześnie współpracy (szczególnie gry zespołowe). Gdy to wreszcie także nauka przez zabawę.

Która z powyższych gier spodobała się nam najbardziej?

Poznaj cyfry wraz ze swoją planszą z wytłuczonymi polami gry z całą pewnością zapadnie w pamięć moim dzieciakom. Mnie natomiast urzekł angielski alfabet. Z racji tego, że właśnie kończę studia podyplomowe, które lada chwila dadzą mi kwalifikacje do nauczania najmłodszych języka angielskiego widzę w nim spory potencjał do wykorzystania w czasie moich zajęć.

Jak myślicie, która z powyższych gier spodobałaby się Wam i Waszym dzieciakom najbardziej?

 

O NAS:

 

MAMA: Pedagog, nauczyciel, terapeuta szkolny, nauczycielka przedszkola. Na co dzień zaś pomysłowa mama, która wraz z dwójką szkrabów odkrywa magiczny świat kreatywnych prac.

 

TATA: Specjalista w branży oświetleniowej. Pasjonat paintball'a, wędkarstwa oraz motoryzacji (youngtime'rów zwłaszcza). Blogowe majsterki oraz świat eksperymentów to jego działka.

 

DZIECI: 7-letnie bliźnięta, które dzielnie towarzyszą rodzicom w twórczej podróży. Ta jest dla nich doskonałą zabawą, sposobem na spędzanie wspólnie czasu oraz formą terapii dla jednego ze szkrabów, u którego zdiagnozowano MPD.

 

 

WSPÓŁPRACA:

 

Jeśli masz pomysł na współpracę z Kreatywnikiem bądź masz pytanie dotyczące bloga, czy jakikolwiek inny powód, by się z nami skontaktować,

napisz proszę:

 kreatywniezdziecmi@gmail.com

 

Chcesz poznać marki, które do tej pory z nami współpracowały KLIKNIJ

 

 

 

 

 TU JESTEŚMY:

 

zBLOGowani.pl

 

POLECAMY: